Dywan - problematyczny w czyszczeniu

Dodane: 10-04-2017 04:28
Dywan - problematyczny w czyszczeniu czyszczenie tapicerki meblowej wrocław

Czyszczenie dywanów i tapicerek domową metodą

Jest kilka domowych metod na czyszczenie i odświeżenie dywanów i tapicerek. Jeśli chcemy się pozbyc nieprzyjemnych zapachów, to bardzo dobrze zwiąże je soda - wysypujemy na dywan lub tapicerkę, rozprowadzamy równi po powierzchni, zostawiamy na minimum 15 minut (najlepiej pół godziny) i zbieramy ją odkurzaczem. Dzięki temu nie tylko pozbędziemy się nieprzyjemnych zapachów, ale również odzyskamy intensywne kolory materiału.


Wylane wino na dywanie

Rozlana kawa, czy wylane wino na dywanie to nie tragedia. Z każdą plamą można sobie poradzić mając odpowiednie środki i wiedzę, jak ich fachowo użyć. Próba samodzielnego wywabienia plamy kończy się najczęściej jeszcze większym i jeszcze bardziej widocznym przebarwieniem. Nim samemu zaczniemy eksperymentować i pastwić się nad biednym chodniczkiem może warto rozważyć, czy nie skorzystać z usług firmy oferującej profesjonalne pranie dywanów. Możemy w ten sposób zaoszczędzić sobie sporo kłopotów i nerwów, oraz wydatku na nowy dywan. Duże doświadczenie i wiedza nabyta w praktyce pozwalają profesjonalnym firmom oferować usługi wysokiej jakości, bez ryzyka. Nie ma potrzeby męczyć się i powiększać plamę, skoro firma oferująca pranie dywanów zrobi to za Ciebie. Rzeczy wymagające fachowego potraktowania najlepiej zostawić fachowcom, którzy wiedzą co zrobić, by efekt wysiłku był go wart. Używane przez nich profesjonalne środki są często drogie i nie opłaca się ich kupować do jednej plamy. Znacznie taniej wyniesie wynajęcie profesjonalnej firmy, która dobierze odpowiedni środek do poszczególnego zabrudzenie, jak też mając doświadczenie w używaniu tego typu produktów chemicznych, użyje go zgodnie z zaleceniami.


Upały a porządki domowe

Sprzątanie w upały... uch, męka. Na takie poświęcenie to zdolne są chyba tylko pedantki. Lub pedanci. Ja to się staram ograniczać aktywność do minimum, dlatego nie gotuję. To znaczy - nie używam piekarnika, ani płyty. Przygotowuję sałatki, chłodniki z surowych warzyw i chodzę do restauracji - a co. I lody jeszcze. Dla ochłody, to wiadomo. Wolę nawet nie myśleć o wycieraniu tłuszczu z indukcyjnej płyty, o szorowaniu piekarnika, myciu podłogi, itd. NIe-e. To zostawmy sprzątającym masochistom lub maniakom. Cóż, pewnych pasji nigdy nie zrozumiem. Może to i lepiej.